Podatki i akcyzy. Sprowadzając używany samochód do naszego kraju należy pamiętać o tym, że jest on objęty akcyzą, czyli rodzajem podatku, a gdy pochodzi spoza Unii Europejskim do kosztów doliczyć trzeba również cło w wysokości 10% oraz podatek VAT w naszym kraju wynoszący 23%. Chcąc obniżyć koszty sprowadzenia auta z na
Samochody sprowadzane z Niemiec w dalszym ciągu cieszą się dużą popularnością wśród Polaków. Chcesz sprowadzić pojazd od naszych zachodnich sąsiadów? Dowiedz się, jak zrobić to dobrze i jakich formalności trzeba dopełnić, aby bez problemu zarejestrować sprowadzone auto w Polsce. Z raportu prowadzonego przez SAMAR wynika, że w 2022 roku do Polski z Niemiec sprowadzono 415 […]
Opłaty – cło, akcyza i podatek VAT. Ważnym elementem, gdy decydujemy się na sprowadzanie samochodów ze Szwajcarii, jest opłacenie cła i podatku VAT. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli sprowadzane auto posiada świadectwo EUE-1, czyli zostało wyprodukowane na terenie Unii Europejskiej, nie ma konieczności płacenia cła.
Kiedy samochód dopłynie do portu w Europie, musi przejść przez odprawę celną. Proces ten jest niezwykle złożony i długotrwały. Celnicy muszą sprawdzić stan pojazdu i zgodność wszystkich dokumentów, zanim zezwolą na dalszy transport. Odprawa celna jest obarczona opłatami importowymi. Cło na samochody osobowe z Kanady wynosi 10%
Samochody z Włoch – podsumowanie. Podsumowując, należy stwierdzić, że: głównym atutem aut z Włoch jest karoseria zachowana w nienagannym stanie; oferty używanych samochodów z Włoch można znaleźć na takich stronach internetowych, jak: autoscout24.it, autosupermarket.it, ebay.it itp.; historię i przebieg samochodu da się
Szwajcaria to nie Unia Europejska, ale sprowadzenie stamtąd samochodu, wbrew pozorom, wcale nie jest trudniejsze. A jak sprowadzić samochód ze Szwajcarii? Otóż procedura na początku wydaje się skomplikowana, ale – bazując na własnym doświadczeniu – opiszę i udowodnię, że ta czynność nie dość, że jest dość prosta, to
. Skip to content Import pojazdów z USA, Dubaju i Japonii Import pojazdów z USA, Dubaju i Japonii Kwestia importu samochodów z bardzo odległych i egzotycznych krajów od zawsze budziła wiele emocji wśród rodzimych miłośników motoryzacji. Co więcej, sprowadzenie ekstrawaganckiego „wózka”, niedostępnego na polskim czy europejskim rynku, to wciąż pewnego rodzaju nobilitacja wśród lokalnej społeczności. W związku z rosnącą popularnością zakupów pojazdów z różnych zakątków świata, postanowiliśmy nieco przybliżyć Wam to, jak wygląda import samochodów ze Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (Dubaj) i Japonii. Auto zza oceanu Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że są wśród nas prawdziwi pasjonaci amerykańskiej motoryzacji, którzy mogliby godzinami rozprawiać o tamtejszych krążownikach, jeżdżących niegdyś po legendarnej drodze Route 66. Nie brakuje też fanów mocarnych pikapów, muskularnych sportowców czy tanich okazji. Jednakże kiedyś przychodzi moment, gdy na aukcji (Copart lub IAAI) pojawia się wymarzony model, a my jesteśmy pewni, że to właśnie teraz zrealizujemy swój mały amerykański sen. Import auta z USA w praktyce jest nieco bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać, ale gra jest warta świeczki, ponieważ można natrafić na przyzwoity wóz, czasem nawet taniej niż w krajach Unii Europejskiej. Ale najpierw przydadzą się pieniądze, dobra znajomość angielskiego (czasem hiszpańskiego) i sporo cierpliwości. Warto podkreślić, że najwygodniejszą opcją, gwarantującą pomyślne sprowadzenie samochodu, będzie pomoc polskiego pośrednika, który ma swoje sposoby, odpowiednie kontakty i świetnie porusza się w gąszczu przepisów rożnych krajów. Jeżeli nie będzie to dla nas problem, to szukajmy pojazdów, które „stacjonują” w pobliżu dużych portów morskich, ponieważ koszt transportu auta z drugiego końca tego wielkiego kraju to ponad 1000 dolarów. Ale wcześniej opłaćmy podatek stanowy od nabycia pojazdu (na wzór polskiego PCC – w USA rożni się w zależności od stanu) i uzyskajmy dokumenty eksportowe z tablicami rejestracyjnymi. Następnym etapem jest wynajęcie kontenera, którym będzie podróżowało nasze cacko i rejs przez Atlantyk – cena frachtu to średnio 1000 dolarów. W zależności od tego, do którego portu zacumuje kontenerowiec (najpopularniejsze trasa to Nowy Jork-Rotterdam lub Newark-Bremerhaven), powinniśmy wynająć firmę transportową, która dostarczy auto do nas. Koszt takiej operacji to przynajmniej 1000 zł – nie możemy sami pokonać drogi z portu do domu, ponieważ pojazdy z USA nie spełniają europejskich wymogów homologacji. Warto zaznaczyć, że droga importowanego pojazdu najczęściej wiedzie przez Holandię lub Niemcy ze względu na korzystniejsze stawki frachtowe i podatkowe. Po rozładunku kontenera z autem, należy opłacić cło, które w krajach UE wynosi 10% i jest liczone od sumy cen: transakcji (w USA) i transportu drogowo-morskiego (z USA do Holandii/Niemiec). Kolejna opłata to podatek VAT wynoszący 21% w Holandii (19% w Niemczech), który pobiera się od wspomnianej sumy cen (transakcji i transportu) oraz od wartości opłaty celnej. Należy pamiętać, iż od czasu przekroczenia polskiej granicy mamy 14 dni na opłacenie akcyzy oraz 30 dni na dopełnienie formalności i rejestrację importowanego samochodu w Polsce. Jeżeli zamierzamy sprowadzić samochód zabytkowy, czyli co najmniej 30-letni, spełniający wymogi wojewódzkiego konserwatora zabytków, wtedy jesteśmy zwolnieni z cła i akcyzy, dlatego płacimy tylko VAT o obniżonej stawce 8%. To nie koniec opłat i obowiązków Firma transportowa przywiozła nasz samochód na podjazd garażowy lub parking pod blokiem, ale zostają jeszcze opłaty na rzecz polskiej skarbówki, gdyż inaczej nie zarejestrujemy auta. Ta opłata to akcyza wynosząca 3,1% dla pojazdów o poj. silnika do 2000 cm³ oraz 18,6% dla pozostałych. Pamiętajmy o ulgach dla aut z napędem elektrycznym (100%) oraz pojazdów hybrydowych z wtyczką plug-in (50%). Akcyzę nalicza się podobnie jak wcześniej: od sumy cen (transport do Europy + cena transakcji) i wartości opłaty celnej. Po opłaceniu wszystkich należności, musimy zlecić tłumaczenie przysięgłe dokumentów pojazdu na język polski (ok. 300 zł) oraz wykonać badanie techniczne w okręgowej stacji kontroli pojazdów (100 zł). Ale zanim udamy się do diagnosty, jesteśmy zobowiązani przystosować samochód do europejskiej homologacji, która obejmuje: wymianę świateł mijania na asymetryczne, wymianę świateł pozycyjnych na białe, montaż światła przeciwmgielnego, wymianę tylnych kierunkowskazów na pomarańczowe, wymianę prędkościomierza na taki ze skalą w km/h. W przypadku aut zabytkowych można uniknąć procedury homologacyjnej. Po wykonaniu powyższych czynności, udajemy się do wydziału komunikacji w celu zarejestrowania auta naszych marzeń. Nie zapomnijmy o wykupie ubezpieczenia OC! Głównym powodem, dla którego import z USA cieszy się taką popularnością, to fakt, że mamy możliwość sprawdzenia pełnej historii pojazdu (baza CARFAX) zarówno pod kątem prawdziwości przebiegu, jak i ewentualnej wypadkowości. Jednak z drugiej strony, wszystkie cenowe okazje z tamtejszego rynku to samochody „z przeszłością”. Mimo to, warto szukać samochodów młodych np. 3-letnich w klasie premium, gdzie możemy liczyć na bardzo bogate wyposażenie i unikalne wersje silnikowe niedostępne w europejskich salonach. Ciekawą alternatywą jest też zakup nowych samochodów – niektóre modele są tańsze niż w Europie. Ogólna zasad jest taka, że im auto droższe, tym bardziej opłacalny jest jego import. Dla pasjonatów słynnych amerykańskich aut sportowych czy pikapów pozostaje wytrwałe przeglądanie aukcji i zwiększenie budżetu. Cóż, marzenia kosztują. Import z Dubaju Kraje położone nad Zatoką Perską kojarzą się Polakom głównie z dużą ilością piasku, upałem, ropą naftową, działaniami wojennymi oraz oazą luksusu, czyli Dubajem. Po co w takim razie sprowadzać stamtąd samochody? Kluczem okazują się atrakcyjne ceny, zwłaszcza podczas styczniowego festiwalu zakupowego (Dubai Shopping Festival). Zanim rzucimy się do skanowania arabskiego rynku moto, weźmy poprawkę na to, że chodzi głównie o modele pojazdów klasy luksusowych i klasy premium oraz młodych aut powypadkowych. Gdy przyjrzymy się cenom w tamtejszych salonach, to z łatwością dostrzeżemy, że są one znacznie niższe niż w Polsce, a różnica sięga często kilkudziesięciu, a nawet 100 tys. zł. Pamiętajmy, że walutą w ZEA jest dirham (AED), którego kurs to ok. 1,04 zł. (stan z r.). Procedura importu auta z Dubaju to przede wszystkim uzyskanie faktury zakupu oraz przetłumaczenie karty pojazdu na język polski (w polskiej ambasadzie – koszt to kilkaset złotych). Następnie składamy wniosek o eksportowe tablice rejestracyjne i kartę eksportową. Wspomniane dokumenty pozwolą nam na wykup ubezpieczenia OC oraz zlecenie frachtu z Dubaju do Rotterdamu lub Bremerhaven. Koszty transportu z ZEA do Polski to ok. 10 tys. zł. Podobnie jak w przypadku aut z USA, opłacamy cło oraz podatek VAT i akcyzę. Sprowadzenie samochodu zajmuje minimum 6 tygodni. Pamiętajmy też o sprawdzeniu świadectwa europejskiej homologacji, ponieważ auta z Dubaju najczęściej nie posiadają świtała przeciwmgielnego, a kolor tylnych kierunkowskazów to czerwony. Samochód z Kraju Kwitnącej Wiśni Mimo że sprowadzenie auta z Japonii na pierwszy rzut oka wydaje się szalonym pomysłem, to okazuje się, iż jest to bardzo interesujący rynek pod względem jakości oferty. Wystarczy zerknąć na dowolną aukcję internetową. Zapewne wielkim zaskoczeniem będzie fakt, iż opisy wystawionych samochodów są bardzo szczegółowe (raport dot. historii pojazdu), a na ich podstawie można bardzo precyzyjnie określić, z jaką wersją mamy do czynienia oraz w jakim jest stanie (profesjonalne oceny techniczne). Co więcej, potomkowie samurajów słyną z niezwykłej dbałości o samochody i uczciwości. A jeśli dodamy do tego sprzyjający klimat (łagodna zima – brak soli na drogach) oraz zamiłowanie zamożnych Japończyków do europejskich marek luksusowych, to możemy trafić na prawdziwe perełki, w tym klasyki w niemal fabrycznym stanie. Główną zaletą tamtejszego rynku motoryzacyjnego jest możliwość nabycia młodego auta z nieprawdopodobnie niskim przebiegiem, bez korozji oraz w unikatowej wersji silnikowej. Z kolei główną wadą jest wykonywanie samodzielnych przeróbek oraz zniszczona od słońca powłoka lakiernicza i elementy wnętrza, wykonane z tworzyw sztucznych. Warto tutaj wspomnieć, że gorący klimat negatywnie wpływa na gumowe podzespoły samochodu, które należy sprawdzić i wymienić na nowe. Ale i tak obserwujemy coraz większą popularność importu pojazdów z Japonii. Pomimo lewostronnego ruchu, większość interesujących aut posiada kierownicę po lewej (tej dobrej😊) stronie oraz jest zgodna z europejską homologacją, co znacznie obniża koszty i ułatwia rejestrację w Polsce. Import samochodu z Japonii zaczyna się na specjalnej aukcji internetowej pojazdów przeznaczonych na eksport (prawie wyłącznie europejskie marki). Każdy z nich jest już wyrejestrowany oraz posiada certyfikat eksportowy. Po zakupie należy zlecić transport morski (np. na trasie Yokohama-Bremerhaven), którego koszt to ok. 10 tys. zł. Następne procedury są już podobne jak w imporcie z USA czy Dubaju, czyli opłata cła, VAT-u i akcyzy, transport do Polski oraz tłumaczenie dokumentów, a czasami dostosowanie wyposażenia do wymagań europejskiej homologacji. Wtedy wystarczy wykonać badanie techniczne i udać się do wydziału komunikacji oraz wykupić ubezpieczenie OC. Podsumowanie Import samochodów nie musi sprowadzać się do rynku niemieckiego czy belgijskiego. Równie dobrze możemy zlecić pośrednikowi nabycie pojazdu z USA, ZEA czy Japonii. Takie przedsięwzięcie może okazać się po prostu opłacalne w przypadku: aut nowych z Dubaju, klasyków i europejskich marek z Japonii, pokolizyjnych aut z USA. Może też być szansą na znalezienie wymarzonego modelu, niedostępnego w Europie. Na szczególną uwagę zasługuje odległy rynek japoński, którego oferta jest bardzo atrakcyjna. Oczywiście żadna oferta nie jest bez wad, jednak warto przejrzeć internetowe aukcje oraz poprosić rzeczoznawcę o rzucenie okiem chociaż na aukcję, ewentualnie sprawdzenie pojazdu w bazie danych odnośnie poniesionych szkód. Michał Kamiński2020-07-27T09:18:14+02:00
Rynek używanych aut w Polsce nadal w dużej mierze opiera się na pojazdach przywiezionych zza naszej zachodniej granicy. Import ma się dobrze, mimo że na przestrzeni ostatnich lat widać było wyraźne wahania w liczbie docierających do nas samochodów. Z danych instytutu Samar wynika, że w 2021 roku zarejestrowano ponad 900 tysięcy używanych pojazdów z zagranicy, o ponad 10 procent więcej niż rok wcześniej. Kupno auta z Niemiec wydaje się kuszącą propozycją nie tylko z powodu lepszych ofert niż na rodzimym rynku – na popularność tego rozwiązania wpływa też ograniczona podaż, będąca efektem pandemii. Formalności po zakupie auta nie wszystkich odstraszają, a po wcześniejszym zgłębieniu tematu okazuje się, że procedura indywidualnego importu wcale nie musi być drogą przez mękę. Ale na kilka rzeczy warto zwrócić uwagę już na samym początku – chociażby na opłaty auto z Niemiec, których nie unikniemy. Spis treści: Jak sprowadzić auto z Niemiec – krok po kroku Zakup auta w Niemczech w komisie Samochód z Niemiec – opłaty i dokumenty potrzebne przy zakupie auta Samochody z Niemiec – opłaty za sprowadzenie Auto z Niemiec – czy to się opłaca? Jak sprowadzić auto z Niemiec – krok po kroku Niemcy to bez wątpienia najpopularniejszy kierunek z którego trafiają do nas używane auta. Drugą na liście Francję dzieli przepaść, a w pierwszej trójce jest jeszcze Belgia. Auta w Niemczech wcale nie są tańsze niż w Polsce – ale o ich popularności decyduje duża dostępność nawet rzadkich wersji czy przekonanie o lepszym stanie technicznym. Kupno samochodu z Niemiec można zrealizować na dwa sposoby – albo decydując się na samodzielne działanie i wycieczkę do naszych zachodnich sąsiadów, albo skorzystanie z oferty firm pośredniczących. Każda z tych opcji ma swoje wady i zalety. Z pewnością, jeśli chcemy mieć kontrolę nad całym procesem zakupu i mieć poczucie, że decydujemy o wszystkim – działanie na własną rękę będzie wygodniejsze. Pośrednik to wybór dla tych, którzy nie chcą angażować się osobiście w takim stopniu i bardziej oczekują efektów – czyli wymarzonego auta stojącego już na podjeździe. Załóżmy, że wybieramy wariant pierwszy – kupno auta w Niemczech samodzielnie. Początkiem tej długiej drogi powinno być wybór egzemplarza, którym jesteśmy zainteresowani. Auto można wybrać jeszcze w Polsce – korzystając z serwisów internetowych np. czy Oferta jest przeogromna, ale jak zawsze w przypadku samochodów z ogłoszenia powinniśmy zachować czujność. Zakup auta w Niemczech w komisie Setki aut w jednym miejscu, gotowe do tego aby wsiadać i odjeżdżać – tak stereotypowo kojarzą się niemieckie punkty typu auto-handel. W rzeczywistości niemieckie komisy to często niewielkie, lokalne punkty, choć nie warto ich skreślać, bo duży, popularny punkt sprzedaży nie gwarantuje zakupu „pewnego” auta. Opinie o konkretnym miejscu najlepiej sprawdzać w sieci jeszcze przed przyjazdem do Niemiec. W polskim internecie znajdziemy sporo komentarzy naszych rodaków i nie tylko – w końcu zakup samochodu z Niemiec to cel nie tylko Polaków. Jeśli wszystko mamy już sprawdzone, a auto wybrane, możemy przystępować do zakupu. Pamiętajmy, że ostateczna cena zakupu ustalona z handlarzem to nie jedyne opłaty za samochód z Niemiec. Musimy uwzględnić także koszty administracyjne – to formalności niezbędne do powrotu autem do Polski. Aby transakcja była ważna w świetle prawa, musimy od sprzedawcy otrzymać tzw. mały oraz duży brief. Dokumenty zawierają najważniejsze informacje o pojeździe, to także tam będzie informacja o tym, czy samochód został już wyrejestrowany na terenie Niemiec. Jeśli podpsujemy umowę w komisie, zwróćmy uwagę na to, aby była ona spisana w obu językach – polskim oraz niemieckim. To ułatwi dalsze postępowanie, bo posiadając jedynie umowę po niemiecku, będziemy zmuszeni do wykonania tłumaczenia. Samochód z Niemiec – opłaty i dokumenty potrzebne przy zakupie auta Jak sprowadzić samochód z Niemiec bez martwienia się późniejszymi kłopotami? Wystarczy dopilnować wszystkich formalnych szczegółów. Np. tego, aby wraz z autem otrzymać niezbędne dokumenty – oprócz briefu są to także: książka serwisowakarta pojazdupotwierdzenie przeglądudokument z analizy składu spalin Taki zestaw pozwoli nam na dalsze procedowanie formalności. Jeżeli kupujemy pojazd wyrejestrowany, sprawdźmy, czy w dokumentach jest odpowiednia adnotacja o tym fakcie. Większość sprzedawanych w Niemczech samochodów jest wyrejestrowywana przez poprzednich właścicieli. To zupełnie inaczej niż w Polsce, gdzie auto z drugiej ręki od prywatnego właściciela kupujemy zarejestrowane i dopiero po zakupie udajemy się do wydziału komunikacji w gminie. Aby móc świeżo zakupionym samochodem legalnie wrócić do Polski, konieczne będzie wyrobienie tymczasowych tablic. To kolejne opłaty za kupno samochodu, które trzeba mieć na uwadze. Na takich żółtych, tymczasowych niemieckich tablicach możemy udać się do najbliższego punktu, w którym dokonamy przeglądu przed wyjazdem za granicę. W dobie interentu wiele rzeczy możemy załatwić zdalnie – tak jest np. z tymczasowymi tablicami czy ubezpieczeniem – to pozwoli na sporą oszczędność czasu. Samochody z Niemiec – opłaty za sprowadzenie Koszty, które musimy ponieść na miejscu to przede wszystkim opłata za ubezpieczenie i wyrobienie tymczasowych tablic rejestracyjnych. Nie ma jednej, z góry określonej stawki, a wiele zależy od tego w której części Niemiec dokonujemy zakupu. Cena samych tablic tymczasowych to zwykle kilkadziesiąt euro, podobnie jak za ubezpieczenie. Jeśli skorzystamy z oferty lokalnych punktów, to możemy kupić obie usługi w pakiecie, co zwykle jest znacznie bardziej korzystne. Opłaty za auto z Niemiec możemy obniżyć decydując się na skorzystanie z usług przez internet. W sieci można spróbować szczęścia i znaleźć ofertę ubezpieczenia o kilkanaście procent tańszą niż propozycje przedstawiane tuż obok komisów. Każda urzędowa czynność wiąże się z obowiązkiem zapłaty kolejnych kwot. I tak, a samo wyrobienie tablic czasowych płacimy również opłatę administracyjną – na szczęście jej wysokość nie przeraża, gdyż jest to kwota kilkunastu euro. Sprowadzając auto z Niemiec opłaty będą jednak znacznie wyższe, gdy zajdzie potrzeba wykonania badań technicznych pojazdu. W takim przypadku trzeba przygotować się na wyłożenie nawet powyżej 50 euro. Drobne opłaty auta z Niemiec to np. zielona karta, za którą zapłacimy zaledwie kilka euro. Koszty będą także z innych powodów, już nie związanych bezpośrednio z zakupem. To chociażby pieniądze wydane na weryfikację przeszłości auta. Badanie możemy wykonać zdalnie, wystarczy do tego numer VIN pojazdu i wykupiona usługa rozszerzonych poszukiwań np. w bazach ubezpieczycieli. opłata za samochód z Niemiec, przy sprawdzaniu numeru VIN w bazach to koszt kilkudziesięciu złotych. Auto z Niemiec – czy to się opłaca? Przez wiele lat samochody od naszych zachodnich sąsiadów uważano za pewną inwestycję i znacznie lepszą alternatywę niż auta od polskich właścicieli. Niemieckie pojazdy nigdy nie uchodziły za szczególnie tanie – zadbany, dobrze wyposażony egzemplarz konkretnego modelu auta z Niemiec zazwyczaj był wyraźnie droższy niż jego polski odpowiednik. Ale są wyjątki – tak było chwilę po ogłoszeniu przez rząd Niemiec dopłat do nowych aut. Rynek wtórny wypełnił się używanymi pojazdami w relatywnie niskich cenach. Dziś realia rynkowe są zgoła odmienne – pojazdów do sprzedaży jest zauważalnie mniej, a ich ceny nierzadko rosną. Nie da się ukryć, że rynek naszych zachodnich sąsiadów jest kilka razy większy od naszego, stąd mnogość ofert i ogłoszeń, głównie samochodów z komisów. Nie ma jednak co liczyć na wyjątkowe okazje – ceny nie należą do najniższych, a doliczając to, jakie opłaty przy sprowadzeniu samochodu z Niemiec trzeba ponieść, to może się okazać, że importowany z zagranicy pojazd wcale nie będzie tak atrakcyjny. Skąd zatem zalew dobrze wyglądających samochodów w przystępnych cenach w naszych serwisach ogłoszeniowych? Tańsze auta w Niemczech to nierzadko pojazdy z „przeszłością”. Zawodowi handlarze potrafią niskim kosztem usunąć wizualne usterki i niedomagania tak, aby zawyżyć wartość auta w oczach kupującego. Zawsze, gdy natrafimy na korzystną ofertę sprzedaży samochodu, lepie zachować czujność.
Luksusowe, egzotyczne a do tego bardzo szybkie – takie są samochody z Dubaju. Wielu kierowców marzy o supersamochodzie, a pojazdy ze stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydają się być prawdziwą okazją. Dubaj samochody – czy można je sprowadzić? Przeprowadzka do Emiratów to rozwiązanie z gatunku tych ekstremalnych. Nie każdy może sobie pozwolić na taką zmianę w życiu, ale nie trzeba przecież powodować rewolucji, aby cieszyć się z posiadania nietuzinkowego auta. Pojazd można sprowadzić Polski, i choć może to wydawać się skomplikowaną i kosztowną procedurą, w rzeczywistości jest o wiele łatwiejsze. Zwłaszcza, jeśli zdecydujemy się na skorzystanie z usług wyspecjalizowanej firmy, która zajmie się wszystkim od początku do końca. Sprowadzanie auta z Dubaju – kiedy warto? Stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie od dziś uchodzi za miasto pełne przepychu – co widać także na ulicach, bo samochody poruszające się na co dzień to w wielu przypadkach bardzo drogie i egzotyczne maszyny. Dubaj to ciekawy i oryginalny rynek motoryzacyjny, a sprzedawane tam auta to jednak nie tylko superamochody sportowe i limuzyny w najwyższych wersach wyposażenia. Nie brakuje aut bardziej „cywilnych” a przez to bardziej przystępnych cenowo dla kierowcy z Polski. To pojazdy atrakcyjne głównie za sprawą wyposażenia czy rzadko spotykanych odmian. W Dubaju znajdziemy też modele, które nie były oferowane na europejskim rynku i stanowią dla nas egzotyczną odmianę. Szukając auta dla siebie, możemy zdecydować się na polowanie na białego kruka czy prawdziwą okazję – mają zazwyczaj upatrzoną wcześnie markę i model. Ale zakup auta z takiego rynku może być także alternatywą dla poszukiwań pojazdu na krajowym, czy europejskim podwórku. Auto z importu – nowe czy używane? Najczęściej prywatny import aut z zagranicy dotyczy pojazdów używanych. Ale nie jest to jedyna możliwość – wśród ofert znajdziemy bez trudu pojazdy nowe, lub takie, które od salonowych egzemplarzy niemal się nie różnią. To chociażby pojazdy powystawowe, czy takie, które służyły jako demo cary. Pamiętajmy, że Dubaj samochody to niemal synonimy – miasto jest jednym z najbardziej nasyconych pojazdami miejsc na planecie. Statystycznie jeden samochód przypada na dwóch zameldowanych tam mieszkańców. To znacznie więcej niż w takich metropoliach jak Paryż czy Nowy Jork. Wybór jest zatem ogromny i widać to chociażby po liczbie ogłoszeń w serwisach internetowych. Jeszcze inną możliwością jest polowanie na okazje podczas licytacji. To rozwiązanie dla tych, którzy lubią smak rywalizacji i nutkę niepewności. Licytacje mogą być różnorakie – część dotyczy pojazdów uszkodzonych, powypadkowych, lub takich, które zostały porzucone przez właścicieli. Dubaj samochody, lądujące na policyjnym parkingu po pewnym czasie wystawiane są na sprzedaż – ich stan bywa mocno zróżnicowany, a decyzja o zakupie powinna zostać podjęta po wnikliwej analizie danego egzemplarza. Z drugiej strony – nie brakuje licytacji aut w perfekcyjnym stanie, pozyskanych od banków i firm leasingowych. Ceny tych pojazdów, są z oczywistych względów odpowiednio wyższe.
Opis: Łukasz, nasz człowiek w Japonii, sprawdza samochody na aukcji USS Yokohama. W odcinku zobaczycie między innymi inspekcje Porsche 911, Nissana R34 oraz Mercedesa SL500. Chcesz bezstresowo sprowadzić dobrej jakości samochód z Japonii lub Dubaju? Skontaktuj się z nami: info@stradale-classics.... - Sprawdzamy samochody z japońskiej aukcji. Porsche, Nissan, Mercedes. Styczeń 2022.. - 👍 - No jak dla Ciebie 425 to zwyczajna parkingówka to lepiej aut od Ciebie nie kupować - A Władek to z Zamościa czy z Ukrainy tak coś sliedzikuje ? - Witam 🖐️👌👍😎 - Miałem takie Porsche, ale u mnie nazywało się to 996 turbo - po przednich lampach każdy pozna. Więc, jak to jest ? - Może pokażecie kiedyś jakiegoś nsx, GTR r33/r32, silvie lub inne japońskie furki , lat 90 i podacie orientacyjną cenę? Super ciekawe te odcinki z Japonii, oby było ich więcej! - Dajecie na ciepłym...na ciepłym chłodziwie a nie oleju...dla przykładu aby w 997T nagrzać olej to musze zrobić z 5km spokojnej drogi tak to auto łapie długo temperaturę oleju. Radze ogarnąć temat, że temperatura chłodzenia ma nie wiele wspólnego z temperaturą oleju. Ale łapka za ciekawy film - A kiedy ściągniesz ten kaganiec z twarzy :) skończmy z tym wariactwem co nic nie pomaga tylko ludzi straszy :) - 👍👌😉 - Kochanieńki zdaje sobie sprawę że wartość Waszych aut jest ciężko wycenić 😜 mogę to sobie tylko wyobrazić 😊😊 bardziej by mnie zaciekawiło jeśli bylibyście w stanie podliczyć ile KM mają łącznie wszystkie te perełki które teraz tam macie w swojej kolekcji? Bo podejrzewam że nawet licząc wszystkie włosy z Wąskiego głowy (pełny szacunek dla Wąskiego🙂) łącznie z grzebieniami z każdego vloga nie są w stanie im dorównać 😁😁 pozdrawienia z Kujaw 🙂 - Szaczun za dobrą robotę. - Łukasz, merytorycznie jak zwykle - najwyższy poziom...Cholera... Czy naprawdę musisz paradować w tej masce... Nie umiem odebrać Cię właściwie... Mimika ka twarzy - emocje... Nieuchwytne... Olej ta ściemę i pokaż twarz mówiąc do mnie. - Porsze Padaka - Pan Władek to ze wschodnich kresów ? Tudzież Vladimir ? - 2-3 lata temu jak ten wynalazek wychodził stówkę to zapewne było warto. Najgorsze w historii ale jednak 911. Teraz za 200 nie warto nawet zawracać sobie tym głowy. - Obok Passat stoi, a wy Porsche oglądacie. Koniec świata. - Więcej odcinków z wami pozdrawiam - Wreszcie! Miło Cię widzieć Łukasz😎 - W końcu jest 💪 - Dlaczego w Japonii jest taniej
Najlepszym miesiącem na zakup nowego samochodu w Dubaju jest styczeń. To właśnie wtedy trwa tam słynny Dubai Shopping Festival. To czas prawdziwych okazji, również w tamtejszych salonach samochodowych. W tym roku naszą uwagę przykuły ceny nowego Mitsubishi Pajero, najpopularniejszego auta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W dubajskim salonie można go kupić już za około 99 tys. dirhamów. W przeliczeniu na polską walutę da to kwotę ponad 85 tys. zł. W Polsce za taki sam model, z tego samego rocznika zapłacimy aż 223 tys. zł, czyli o prawie 140 tys. zł więcej! Lecz w rachunku trzeba uwzględnić jeszcze koszty transportu i wysokie opłaty importowe. Sprowadzając ten samochód do Polski musimy zapłacić 10 proc. cła (w naszym przypadku będzie to kwota 8,5 tys. zł), akcyzę (przy silniku powyżej 2000cm3 obowiązuje stawka 18,6 proc. - 17390 zł) i 23 proc. podatek VAT (25,5 tys. zł). Łączna wartość wszystkich opłat wyniesie około 51 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć jeszcze koszty transportu. Za przywiezienie auta do kraju zapłacimy około 10 tys. dirhamów (około 8600 zł). Zakup Pajero w Dubaju wraz z wszystkimi opłatami zamyka się w kwocie 144600 zł. W kraju wydamy na to o prawie 80 tys. zł więcej! Ceny innych modeli takich jak: Outlander czy ASX nie są już tak atrakcyjne w stosunku do oferty dostępnej na polskim rynku. Po doliczeniu opłat i kosztów transportu ich sprowadzenie do kraju przestaje być opłacalne. Przed wywiezieniem auta z Dubaju trzeba dopełnić licznych formalności. Potwierdzeniem prawa własności do samochodu jest faktura zakupu. Sprowadzając auto do Polski musimy złożyć wniosek o wydanie niebieskich tablic eksportowych, wraz z nimi otrzymamy dokument certificate of export. To karta eksportowa, bez której nie dokonamy odprawy celnej w Polsce, ani też nie zarejestrujemy pojazdu. W dokumencie tym znajdują się informacje w języku arabskim i angielskim. Uwaga! Przy załatwianiu tablic eksportowych w Dubaju będziemy musieli zwrócić kartę rejestracyjną pojazdu. Dlatego należy ją wcześniej skopiować i przetłumaczyć w polskiej ambasadzie. Koszt tłumaczenia jednego dokumentu wynosi około 300-400 dirhamów. Po dopełnieniu wszystkich formalności pozostanie mam już tylko znaleźć przewoźnika, który przetransportuje nasze auto do Polski. Do portu w Gdyni zawijają takie firmy jak: CMA CGM i Hapag Lloyd. Na tablicach eksportowych wyjedziemy stamtąd na kołach, ale konieczne jest wcześniejsze załatwienie ubezpieczenia OC. Firmy zajmujące się załadowaniem kontenera biorą na siebie wszystkie formalności celne w Dubaju. Zanim zdecydujesz się sprowadzić auto z Dubaju upewnij czy posiada ono świadectwo homologacji umożliwiające poruszanie się nim na terenie Unii Europejskiej. W przeciwnym razie będziesz mieć kłopoty z jego rejestracją. Choć w autach pochodzących z Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie ma wielkich różnic technicznych to nie obejdzie się bez małych modyfikacji. Po pierwsze trzeba w nich zamontować tylne światło przeciwmgielne. Niektóre samochody wyposażone są w czerwone światła kierunkowskazów, które trzeba wymienić na pomarańczowe. Warto też zmienić termostat, który zważywszy na gorący klimat w Dubaju, trzyma niższą temperaturę silnika. Większa chłodnica i bardziej wydajna klimatyzacja nie powinny stanowić problemu. Porównanie cen samochodów Mitsubishi Pajero - 98 900 AED (w przeliczeniu na polską walutę: 85 200 zł).Cena w Polsce od 223 tys. zł Mitsubishi Pajero Sport - 93 900 AED (80 900 zł). Cena w Polsce od 137 tys. zł Mitsubishi Outlander - 84 000 AED (72 300 zł). Cena w Polsce od 82 tys. zł Mitsubishi ASX - 76 900 AED (66 250 zł). Cena w Polsce od 68 tys. zł
jak sprowadzić samochód z dubaju